
4 lutego 2012
Jak truizm na łamach Przeglądu Nowotomyskiego zabrzmi stwierdzenie, iż Ziemia Nowotomyska w 1786 roku stanowiła największy w Wielkopolsce obszar osadnictwa olęderskiego, a jego budowniczymi byli niemieccy ewangelicy. Z drugiej strony być może nigdy dość odwoływania się do przeszłości, która ukształtowała naszą małą ojczyznę. Nowopowstałe miasto obok mieszkańców niemieckich z czasem zaludniali Polacy i Żydzi. Historię, kulturę i tradycję dwustuletniego miasteczka, przez pierwsze jego sto lat istnienia kształtowali jednak ewangelicy i staroluteranie narodowości niemieckiej. Kształtując swoje życie zgodnie z wyznawanymi religiami i wartościami tworzyli specyficzną dla siebie infrastrukturę tego terenu. Cmentarze ewangelickie wyznaczają dziś – nie bez przyczyny – granicę obszaru olęderskiej kolonizacji na terenie nowotomyskiej ziemi. Musimy mieć świadomość współdzielenia jej tożsamości z tymi, którzy kiedyś byli jej mieszkańcami. Kto kiedykolwiek zapoznał się z myślą o dziejach narodów Ryszarda Kapuścińskiego wie, że: Granica małej ojczyzny przebiega tam, gdzie znajdują się najdalej położone groby naszych przodków i bliskich.
Potomkowie nowotomyskich mieszkańców narodowości niemieckiej, którzy powracają tutaj przynaglani pamięcią o swoim dzieciństwie i korzeniach odbywają nie tylko swoją sentymentalną podróż. Są też dla nas przykładem w pielęgnowaniu pamięci, znakiem, iż nasza ziemia ukształtowana przez tak wiele kultur ma swoją określoną tożsamość, o której i my musimy pamiętać, bo jak stwierdził przywoływany wcześniej Kapuściński – Pamięć jest niezbędnym składnikiem małej ojczyzny. Pozwala nam zachować ją we wspomnieniu, nawet jeżeli utracimy z nią kontakt bezpośredni. Tak długo jak żyjemy i gdziekolwiek jesteśmy pozostaje ona cząstką naszej tożsamości, naszym znakiem identyfikacynym. Ma to szczególną wartość dziś, bowiem dla wielu ludzi ich miasto, region, ich mała ojczyzna stanowią tarczę, niszę, pożądaną osłonę przeciw gwałtownym postępom niwelującej wszystko globalizacji. [wstęp Sylwia Kupiec]
Czytaj dalej…
29 stycznia 2012
Zapoznając się z materiałami i relacjami na temat Powstania Wielkopolskiego 1918/19 w Nowym Tomyślu, wielokrotnie natrafiałem na wzmianki o postaci oficera pruskiego Andersona, który jakoby poprzez zdradę walnie miał się przysłużyć do bezkrwawego przejęcia Nowego Tomyśla przez Powstańców.
Informacje były sprzeczne, rysując osobę oficera raz jako zdrajcę, a przynajmniej jako nie do końca uczciwego patriotę, a raz jako bohaterskiego żołnierza, wiernego Polskim Siłom Zbrojnym i krajowi, jakiemu służył. Poniższy tekst jest zapisem sposobu, w jaki postać Andersona odsłaniała się w kolejnych dokumentach, do jakich udało mi się dotrzeć.
Czytaj dalej…
21 stycznia 2012
Od trzech lat pod patronatem Burmistrza prowadzona jest akcja poszukiwania Powstańców Wielkopolskich, którzy mieszkali w naszej gminie. Zwieńczeniem akcji ma być umieszczenie na pomniku na pl. Niepodległości tablicy pamiątkowej z nazwiskami uczestników Powstania.
Wydawało się początkowo, że sprawa jest prosta, że gdzieś istnieje taka lista, że ktoś wcześniej wykonał taką pracę. Okazało się jednak, że konkretnej listy nie ma, a praca przy jej tworzeniu z racji upływającego czasu okazała się sprawą bardziej skomplikowaną niż początkowo zakładałem.
23 października 2011
Rosemarie Köhler und Ulrich Kratz-Whan opublikowali w roku 1993 w wydawnictwie Haude & Spener książkę „Cmentarz żydowski przy alei Schönhauser” („Der Jüdische Friedhof Schönhauser Allee”).
Pani Köhler napisała tam, że natrafiła na nagrobek rodziny Flatau przy poszukiwaniu danych do tej książki. Później szukała bliższych informacji dotyczących tej rodziny i znalazła. Ten artykuł powstał na podstawie materiałów z badań do tej książki. Rosemarie Köhler udzieliła nam pozwolenia do umieszczenia go na stronie internetowej, za co jeszcze raz dziękujemy!
Grób Józefa Jakuba Flatau’a (15.10.1812-28.02.1887) –oznaczony w rejestrach numerem 60/W4 „… skromny, pożółkły nagrobek obok grobu rodzinnego Moritza Manheimera (nr 170)[...] istnieje jeszcze na cmentarzu żydowskim i trudno porównać z innymi grobami na cmentarzu żydowskim ”. Do naszego artykułu został dołączony portret Józefa Jacoba Flatau’a. Zdjęcie nagrobka pochodzi z oryginalnej publikacji.
29 września 2011
Już po raz trzeci, w poniedziałek, 26 września 2011 o godz. 16:00 na cmentarzu ewangelickim w Bukowcu, odbyła się uroczystość symbolicznego poświęcenia krzyży.
Jest to kontynuacja akcji prowadzonej od trzech lat, której uwieńczeniem było w roku 2009 poświęcenie krzyży na cmentarzach w Paproci, Sękowie, Przyłęku i Glinnie, [relacja] w roku 2010 w Lipce Małej, Kozich Laskach, Starym Tomyślu i Grubsku. [relacja]
W tym roku dzięki środkom finansowym pozyskanym z Urzędu Miejskiego przywrócono pamięć o ewangelickich cmentarzach w Nowej Róży, Cichej Górze, Chojnikach i Bukowcu. [zdjęcia archiwalne]
Czytaj dalej…
3 lipca 2011
W tym artykule prezentuję chyba najstarszą historię, do której nie udało mi się dopisać zakończenia. Moje poszukiwania doprowadziło mnie do smutnych wniosków na temat ludzkiej pamięci. Czekałem z publikacją prawie 5 lat z nadzieją, że uda się opowieść zamknąć w ramy, z których mógłbym być zadowolony. Zaczęło się od spotkania – mojego i Piotra Szwieca – w lutym 2007 z sołtysem Grubska panem Schulzem, który pokazał nam negatywy na szklanych płytkach. Zostały one znalezione na strychu domu w Borui Kościelnej. Były to przedwojenne zdjęcia nagrobków z różnych cmentarzy, a pośród nich zdjęcie weselne oraz zdjęcie zakładu kamieniarskiego. Udało się na tym zdjęciu odczytać parę szczegółów, m.in. >> Zakład rzeźbiarsko kamieniarski „Dolomit” >> Bildhauern und Grabsteingeschäft <<. Ale czy to w ogóle Nowy Tomyśl i jeżeli tak – to gdzie to jest? I przede wszystkim kto jest na zdjęciu? Takie stawiałem sobie pytania. Czytaj dalej…
16 czerwca 2011
Chciałem przedstawić sylwetkę przedwojennego lokalnego badacza historii, które ocaliły wiele faktów z życia naszego miasta od zapomnienia. Poniżej przedstawiam tekst pochodzący z książki przedwojennego mieszkańca naszego miasta Arno Krafta ” .. und dazwischen Neutomischel”, który użyczył również zdjęcie. Na końcu tekstu – krótka notka genealogiczna.
A oto teksty K.E.Goldmanna, które udało mi się wyszukać.
27 maja 2011
W czasopiśmie “To i owo z kresów wschodnich” ["Dies und Das aus dem Ostlande"] dodatku do miesięcznika “Z kresów wschodnich” ["Aus dem Ostlande"] – 12. rocznik – w wydaniu marcowym z roku 1917 znajduje się następująca relacja:
Z Nowego Tomyśla donosi nam Eduard Goldmann:
Wieża ewangelickiego kościoła wybudowanego w latach 1779/80 w Nowym Tomyślu, którego powstanie było powodem założenia miasta w 1786/1788, spaliła się 20 grudnia 1916 o godz. 9 wieczorem.
Już raz wieża kościelna obróciła się w popiół dziewięć lat po poświęceniu kościoła, wtedy jednak przyczyną było uderzenie pioruna.
Przy teraźniejszym pożarze z trzypiętrowej masywnej konstrukcji wieży spadły trzy dzwony, z których dwa starsze pełniły swoją służbę właśnie 100 lat . Sam kościół na skutek akcji gaśniczej nie ucierpiał. Za przyczynę pożaru można przyjąć to, że młodzi chłopcy obchodzili się nieostrożnie ze świeczkami. Przez ostatnio wykonane dobudówki wygląd kościoła, który należy do najokazalszych w prowincji [poznańskiej], wcale się nie polepszył. Miejmy nadzieję, że wkrótce powstanie nowa wieża i stanie się znakiem rozpoznawczym miasta.
3 kwietnia 2011

Bukowiec zaznaczył się w naszej okolicy jako wyspa patriotyzmu. Sama parafia Bukowiec (wieś Bukowiec i Sworzyce) wydała się ponad 120 Powstańców, uczestniczący bezpośrednio w walkach jak i członków Straży Ludowej. Jak się wydaje czynnikiem sprawczym był ks. proboszcz Stanisław Maciaszek, który poprzez swój autorytet zaraził patriotyzmem całą wieś „wychowywał nas na wiernych Polaków”. Do dziś nazwisko księdza mieszkańcy Bukowca wypowiadają z szacunkiem. Czytając poniższy tekst łatwo uświadomić sobie co oznacza słowo patriotyzm, które w owym czasie miał namacalny wymiar, wymiar konkretnych czynów i ran.
Unikalne wspomnienia spisane ręką wnuczki pani Elżbiety Lehmann naznaczonej dwoma dziadkami Powstańcami. Dziś wspomnienia o dziadku Ignacym Budzie.
Jeżeli nie jest to opisane to fotografie pochodzą ze zbiorów pani Elżbiety Lehmann i rodziny Budów.
Loading...2010