Rozeta
Pieczątka

Olędry Nowotomyskie





Dziś na ścieżkach dzieciństwa i młodości – 17/18 maja 2011 roku, cz. 1

Autor: Gudrun Tabbert Wydrukuj 4 lutego 2012

Jak truizm na łamach Przeglądu Nowotomyskiego zabrzmi stwierdzenie, iż Ziemia Nowotomyska w 1786 roku stanowiła największy w Wielkopolsce obszar osadnictwa olęderskiego, a jego budowniczymi byli niemieccy ewangelicy. Z drugiej strony być może nigdy dość odwoływania się do przeszłości, która ukształtowała naszą małą ojczyznę. Nowopowstałe miasto obok mieszkańców niemieckich z czasem zaludniali Polacy i Żydzi. Historię, kulturę i tradycję  dwustuletniego miasteczka, przez pierwsze jego sto lat istnienia kształtowali jednak ewangelicy i staroluteranie narodowości niemieckiej. Kształtując swoje życie zgodnie z wyznawanymi religiami i wartościami tworzyli specyficzną dla siebie infrastrukturę tego terenu. Cmentarze ewangelickie wyznaczają  dziś – nie bez przyczyny – granicę obszaru olęderskiej kolonizacji na terenie nowotomyskiej ziemi. Musimy mieć świadomość współdzielenia jej tożsamości z tymi, którzy kiedyś byli jej mieszkańcami. Kto kiedykolwiek zapoznał się z myślą o dziejach narodów Ryszarda Kapuścińskiego wie, że: Granica małej ojczyzny przebiega tam, gdzie znajdują się najdalej położone groby naszych przodków i bliskich.
Potomkowie nowotomyskich mieszkańców narodowości niemieckiej, którzy powracają tutaj przynaglani pamięcią o swoim dzieciństwie i korzeniach odbywają nie tylko swoją sentymentalną podróż. Są też dla nas przykładem w pielęgnowaniu pamięci, znakiem, iż nasza ziemia ukształtowana przez tak wiele kultur ma swoją określoną tożsamość, o której i my musimy pamiętać, bo jak stwierdził przywoływany wcześniej Kapuściński – Pamięć jest niezbędnym składnikiem małej ojczyzny. Pozwala nam zachować ją we wspomnieniu, nawet jeżeli utracimy z nią kontakt bezpośredni. Tak długo jak żyjemy i gdziekolwiek jesteśmy pozostaje ona cząstką naszej tożsamości, naszym znakiem identyfikacynym. Ma to szczególną wartość  dziś, bowiem dla wielu ludzi ich miasto, region, ich mała ojczyzna stanowią tarczę, niszę, pożądaną osłonę przeciw gwałtownym postępom niwelującej wszystko globalizacji. [wstęp Sylwia Kupiec]
Czytaj dalej…


Walerian Anderson – bohater czy zdrajca?

Autor: Przemek Mierzejewski Wydrukuj 29 stycznia 2012

Zapoznając się z materiałami i relacjami na temat Powstania Wielkopolskiego 1918/19 w Nowym Tomyślu, wielokrotnie natrafiałem na wzmianki o postaci oficera pruskiego Andersona, który jakoby poprzez zdradę walnie miał się przysłużyć do bezkrwawego przejęcia Nowego Tomyśla przez Powstańców.
Informacje były sprzeczne, rysując osobę oficera raz jako zdrajcę, a przynajmniej jako nie do końca uczciwego patriotę, a raz jako bohaterskiego żołnierza, wiernego Polskim Siłom Zbrojnym i krajowi, jakiemu służył. Poniższy tekst jest zapisem sposobu, w jaki postać Andersona odsłaniała się w kolejnych dokumentach, do jakich udało mi się dotrzeć.
Czytaj dalej…


Goniec Powstańczy

Autor: Przemek Mierzejewski Wydrukuj 21 stycznia 2012

Od trzech lat pod patronatem Burmistrza prowadzona jest akcja poszukiwania Powstańców Wielkopolskich, którzy mieszkali w naszej gminie. Zwieńczeniem akcji ma być umieszczenie na pomniku na pl. Niepodległości tablicy pamiątkowej z nazwiskami uczestników Powstania.

Wydawało się początkowo, że sprawa jest prosta, że gdzieś istnieje taka lista, że ktoś wcześniej wykonał taką pracę. Okazało się jednak, że konkretnej listy nie ma, a praca przy jej tworzeniu z racji upływającego czasu okazała się sprawą bardziej skomplikowaną niż początkowo zakładałem.

Czytaj dalej…


Grudzień – Dezember 2011

Autor: Gudrun Tabbert und Przemek Mierzejewski Wydrukuj 17 grudnia 2011

Neuer Markt - Nowy Rynek - Plac Niepoldleglosci


Józef Jakub Flatau – pruski król chmielu (1812-1887)

Autor: Rosemarie Köhler Wydrukuj 23 października 2011

J.J. Flatau. (Z prywatnych zbiorów)

 

Rosemarie Köhler und Ulrich Kratz-Whan opublikowali w roku 1993 w wydawnictwie Haude & Spener książkę  „Cmentarz żydowski przy alei Schönhauser” („Der Jüdische Friedhof Schönhauser Allee”).

Pani Köhler napisała tam, że natrafiła na nagrobek rodziny Flatau przy poszukiwaniu danych do tej książki. Później szukała bliższych informacji dotyczących tej rodziny i znalazła.  Ten artykuł powstał na podstawie materiałów z badań do tej książki. Rosemarie Köhler udzieliła nam pozwolenia do umieszczenia go na stronie internetowej, za co jeszcze raz dziękujemy!

Grób Józefa Jakuba Flatau’a (15.10.1812-28.02.1887) –oznaczony w rejestrach numerem 60/W4 „… skromny, pożółkły nagrobek obok grobu rodzinnego Moritza Manheimera (nr 170)[...] istnieje jeszcze na cmentarzu żydowskim i trudno porównać z innymi grobami na cmentarzu żydowskim ”. Do naszego artykułu został dołączony portret Józefa Jacoba Flatau’a. Zdjęcie nagrobka pochodzi z oryginalnej publikacji.

Czytaj dalej…


Chwała i dziękczynienie niechaj będzie tym, którzy przeszłość przybliżają ku teraźniejszości – 26-09-2011 Bukowiec

Autor: Przemek Mierzejewski Wydrukuj 29 września 2011

Już po raz trzeci, w poniedziałek, 26 września 2011 o godz. 16:00 na cmentarzu ewangelickim w Bukowcu, odbyła się uroczystość symbolicznego poświęcenia krzyży.
Jest to kontynuacja akcji prowadzonej od trzech lat, której uwieńczeniem było w roku 2009 poświęcenie krzyży na cmentarzach w Paproci, Sękowie, Przyłęku i Glinnie, [relacja] w roku 2010 w Lipce Małej, Kozich Laskach, Starym Tomyślu i Grubsku. [relacja]
W tym roku dzięki środkom finansowym pozyskanym z Urzędu Miejskiego przywrócono pamięć o ewangelickich cmentarzach w Nowej Róży, Cichej Górze, Chojnikach i Bukowcu. [zdjęcia archiwalne]
Czytaj dalej…


Ignacy Patalas 1890 – 1960

Autor: Przemek Mierzejewski Wydrukuj 3 lipca 2011

 

W tym artykule prezentuję chyba najstarszą historię, do której nie udało mi się dopisać zakończenia. Moje poszukiwania doprowadziło mnie do smutnych wniosków na temat ludzkiej pamięci. Czekałem z publikacją prawie 5 lat z nadzieją, że uda się opowieść zamknąć w ramy, z których mógłbym być zadowolony. Zaczęło się od spotkania – mojego i Piotra Szwieca – w lutym 2007 z sołtysem Grubska panem Schulzem, który pokazał nam negatywy na szklanych płytkach. Zostały one znalezione na strychu domu w Borui Kościelnej.  Były to przedwojenne zdjęcia nagrobków z różnych cmentarzy, a pośród nich zdjęcie weselne oraz zdjęcie zakładu kamieniarskiego. Udało się na tym zdjęciu odczytać parę szczegółów, m.in. >> Zakład rzeźbiarsko kamieniarski „Dolomit”  >> Bildhauern und Grabsteingeschäft <<. Ale czy to w ogóle Nowy Tomyśl i jeżeli tak – to gdzie to jest? I przede wszystkim kto jest na zdjęciu? Takie stawiałem sobie pytania. Czytaj dalej…


Karl Eduard Goldmann (1863 – 1937) – badacz lokalnej historii

Autor: Arno Kraft "... und dazwischen Neutomischel" Wydrukuj 16 czerwca 2011

Chciałem przedstawić sylwetkę przedwojennego lokalnego badacza historii,  które ocaliły wiele faktów z życia naszego miasta od zapomnienia. Poniżej przedstawiam tekst pochodzący z książki przedwojennego mieszkańca naszego miasta Arno Krafta ” .. und dazwischen Neutomischel”, który użyczył również zdjęcie. Na końcu tekstu – krótka notka genealogiczna.

A oto teksty K.E.Goldmanna, które udało mi się wyszukać.

 

Czytaj dalej…


K.E.Goldmann – Pożar wieży ewangelickiego kościoła w Nowym Tomyślu 1916

Autor: Karl Eduard Goldmann Wydrukuj 27 maja 2011

Kościół ze spaloną wieżą - pocztówka ze zbiorów Wojciecha Szkudlarskiego

W czasopiśmie “To i owo z kresów wschodnich” ["Dies und Das aus dem Ostlande"] dodatku do miesięcznika “Z kresów wschodnich” ["Aus dem Ostlande"] – 12. rocznik  – w wydaniu marcowym  z roku 1917 znajduje się następująca relacja:

Z Nowego Tomyśla donosi nam Eduard Goldmann:

Wieża ewangelickiego kościoła  wybudowanego w latach 1779/80 w Nowym Tomyślu, którego powstanie było powodem założenia miasta w 1786/1788, spaliła się  20 grudnia 1916 o godz. 9 wieczorem.

Już raz wieża kościelna obróciła się w popiół dziewięć lat po poświęceniu kościoła, wtedy jednak przyczyną było uderzenie pioruna.

Przy teraźniejszym pożarze z trzypiętrowej masywnej konstrukcji wieży spadły trzy dzwony, z których dwa starsze pełniły swoją służbę właśnie 100 lat . Sam kościół na skutek akcji gaśniczej nie ucierpiał. Za przyczynę pożaru można przyjąć to, że młodzi chłopcy obchodzili się nieostrożnie ze świeczkami. Przez ostatnio wykonane dobudówki wygląd kościoła, który należy do najokazalszych w prowincji [poznańskiej], wcale się nie polepszył. Miejmy nadzieję, że wkrótce powstanie nowa wieża i stanie się znakiem rozpoznawczym miasta.


IGNACY BUDA – Wspomnienia i pamięć – Losy dziadka wplecione w historię Europy XX wieku

Autor: Elżbieta Lehmann Wydrukuj 3 kwietnia 2011


Bukowiec zaznaczył się w naszej okolicy jako wyspa patriotyzmu. Sama parafia Bukowiec (wieś Bukowiec i Sworzyce) wydała się ponad 120 Powstańców, uczestniczący bezpośrednio w walkach jak i członków Straży Ludowej. Jak się wydaje czynnikiem sprawczym był ks. proboszcz Stanisław Maciaszek, który poprzez  swój autorytet zaraził patriotyzmem całą wieś „wychowywał nas na wiernych Polaków”.  Do dziś nazwisko księdza mieszkańcy Bukowca wypowiadają z szacunkiem. Czytając poniższy tekst łatwo uświadomić sobie co oznacza słowo patriotyzm, które w owym czasie miał namacalny wymiar, wymiar konkretnych czynów i ran.
Unikalne wspomnienia spisane ręką wnuczki pani Elżbiety Lehmann naznaczonej dwoma dziadkami Powstańcami. Dziś wspomnienia o dziadku Ignacym Budzie.
Jeżeli nie jest to opisane to fotografie pochodzą ze zbiorów pani Elżbiety Lehmann i rodziny Budów.

Czytaj dalej…


« Starsze wpisy
Loading...Loading...



Archiwa

Więcej…

2010